Za oknem coraz chłodniej nadszedł więc czas na wspomnienia z tegorocznych wakacji. Na początek wspominki z kolejnej już (naszej w sumie czwartej!) wyprawy wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku. Przez 4 dni razem z pracownikami Politechniki Lubelskiej pokonaliśmy na rowerach prawie 300 km trasę z Grzybowa do Karwi słynną R10-ką odwiedzając po drodze m.in. Kołobrzeg, Mielno, Darłowo, Ustkę, Rowy, Słowiński Park Narodowy i Łebę. Oto wyprawowe NAJ i nasze, nowe "odkrycia" na trasie:
- Przystań Rowerowa R10 Gać - po ciężkim odcinku Kluki-Gać to jak oaza na pustyni. Piękna i sympatyczna właścicielka, świetne jedzenie i zimne piwo za normalne pieniądze. Czego chcieć więcej?
- Ścieżka klifem z Orzechowa do Poddąbia - zawsze warto tam wracać bo widoki i nadmorskie panoramy jedne z piękniejszych nad Bałtykiem!
- Puste, szerokie, przecudne plaże w okolicach Osetnika. My polecamy wejście nr 48 i plażę Słajszewo. Nawet w sezonie nie ma tutaj kompletnie ludzi.
- Piwniczka u Jerzego Waśkowskiego w Karwi - Mistrza kuchni, który gotował prezydentom, gwiazdom estrady, aktorom. Pytanie komu Pan Jurek nie gotował? Kilka albumów wspólnych zdjęć z ludźmi z pierwszych stron gazet robi wrażenie. Ale nie bardziej niż pyszne jedzenie i desery Pana Jurka!!!
- Dworek Osiecki w Osiekach. Cicha, kameralna miejscówka koło Łaz w dawnym dworku Hildebrandów. Tylko 4 km od morza, ale tutaj naprawdę odpoczniesz, no i zjesz wyborne śniadanie. Zawsze tam wracamy!
Krótką fotorelację z tegorocznej wycieczki wzdłuż Bałtyku znajdziesz na naszej stronie:
http://www.podrozerowerowe/galeria/wzdluz-baltyku-2022
Nadmorską trasę pokonaliśmy już cztery razy więc jakbyś chciał/a o coś zapytać służymy pomocą :)